Wysłany: 2007-08-25, 22:37 Głupie, zabawne, idiotyczne sytuacje z waszego życia ;P
Właśnie... Co utkwiło wam w pamięci?
Ja nigdy do końca życia nie zapomnę, jak w trzeciej klasie podstawówki złamałam nauczycielce nos... Oczywiście przypadkiem... Większość szkoły mnie szerokim łkiem omijała xDD
Hm... Koleżanka narzekała , że... no bez ogródek - ma mały biust (xD)
Przyszłam do niej nocować i gdy zasnęła wsadziłam jej pod koszulkę kłębki wełny... Budzę ją:
"Patrz, patrz! Biust ci urósł"
Ona nieprzytomna uśmiecha się taka zadowolona, dotyka...
Rozbudziła się... Pół godziny siedziałam na balkonie :PPP
Hm...
Jazda z naszą hist(e)(o)ryczką... O rany ile tego było ;P
Powalała nas tekstami... Szczególnie wykład, "Co to jest okres i kamasutra" xDD
No i sklerozą :PP
Autobus na wycieczce zaczął śpiewać "Schrei" Tokio Hotel...
Wszyscy "SCHREI!!" a ja oczywiście na całe gardło (myslalam, ze dalej beda) : Bis du lu selbst bist (czy jakos tak).........
Tya...a... jak mi sie przypomni to dopisze xDD
hmm... najbardziej kompromitująca rzecz?? Zmieniłem kolege na lekcji w Pixie :P nie no żart
Kompromitująca sytuacja:
Gdy mieliśmy 4 lata (ja i mój brat bliżniak) mieliśmy pietrowe łóżko... on spał na górze czyli ja na dole.. i on zmoczył się co nie wiem jakim cudem przesiąkło i poleciało na mnie, a ja tylko wołałem "mamo deszczyk pada..."
Najzabawniejsza:
Posmaowałem kiedyś przed lekcją Religi klamke od drzwi srebrym atramentem od długopisu...
Ksiądz oczywiście otorzył to i umorsał dziennik i swoją sutanne... Gdy sie skapną powiedział ze cała klasa bedzie miała przesrane (sory za wyraz) wię przyznałem sie ze to ja... Poszedłem z nim do dyrektorki a ona kazała mi spojrzeć mu w twarz i przeprosić... i wtedy gdy spojrzałem na nieg wybuchnmołem śmiechem... potem zaczeła pani dyrektor sie smiac a ksiadz tez chyba chciał ale sie powstrzymał...
Napewno jest jeszcze soć ale ja wole nie pamiętać tych gorszych rzeczy... ale jak sobie przypomne to dopisze
_________________ Ha! a wy takiego podpisu nie macie :P
Dołączył: 23 Sie 2007 Posty: 4 Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 2007-08-26, 00:38
Meg, ja się Ciebie zaczynam powoli bać złamać nauczycielce nos!
No a mi udała sie fajna rzecz podczas koloni skoczyłem z 2 pietra na trawę bo musieliśmy zwiewać przed opiekunami w ten oto piękny sposób obiłem sobie obie piety.
Wiek: 31 Dołączył: 16 Sie 2007 Posty: 9 Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-08-26, 09:18
W piątej klasie wkurzyłem się na faceta od angielskiego, bo tylko mnie nie spytał ze słówek i wywaliłem mu wszystkie sprawdziany z ławki. Skończyło się tylko uwagą.
Pół roku temu myślałem, że nauczycielki od matematyki nie ma w klasie, więc walnąłem z pięści koledze z ławki w twarz, bo mnie dziobał nożyczkami (own3d) i zacząłem go wyzywać. Okazało się, że facetka klasówki wyjmowała z szafki. O mało pożegnałbym się z wzorowym zachowaniem. :P
_________________ Voldemort: Avada Kedavra
Harry Potter: O Rly? oO
Voldemort: Ya, Rly!
Harry Potter: NO KEAL BLZ!
Wiek: 32 Dołączył: 29 Maj 2007 Posty: 274 Skąd: z Lasu xD
Wysłany: 2007-08-26, 10:42
przypomnieć sobie nie mogę ale w moim życiu było pełno takich akcji, że jednak wole je zapomnieć...
Co śmiesznego? dużo rzeczy...
Kiedyś koledze zwolnienie napisaliśmy na w-f, że jest "niedysponowany" xD ale były brechty na lekcji xDDDD
Co jeszcze...
Hm... ja ogólnie jakbym chciał wyliczyć swoje dowcipy wszystkie to by wyszły ze 4 strony, a swoich ulubionych nie mam...
{usunięto część tekstu z powodu bezpieczeństwa}
P.S. Meg rozwalenie nosa? też kiedyś tak zrobiłem xD a i w dodatku kiedyś jak w piłke graliśmy naparzyłem się, piłka się odbiła z całą siłą od poprzeczki i mojemu koledze w łeb ... wstrząs mózgu...
Ja tam miałem mnóstwo śmiesznych wypadków ale jednego nie zapomne xD
Kiedyś w 4 klasie coś tam odgadłem i miałem sobie z zamkniętymi oczami wylosować cukierka.Zamiast wyciągnąć cukierka to pociągnałem nauczycielke za c.... [pierś*] xD
Jak cos mi się przypomni to dopisze xD
(*dop. Bosski Mod - Ten Co Walczy Z Cenzurowaniem Kobiecych Wdzięków - prosze tego nie komentować ^^)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Bossk 2007-08-26, 11:22, w całości zmieniany 1 raz
otóź jest llekcja geografii.właśnie próbujemy zemścić się na pani,bo tak jej nienawidzimy,że nasza nienawiść aż przez ściany przechodzi tak więc kiedy pani odwróciła się do klasy plecami nawijając o krajobrazach,wyjołem zniszczony długopis i trzesnełem centralnie w plecy ale był pisk aż Dyrektor przyleciał
oczywiście nikt nie naskarżył,bo,jak mówiłem,nikt tej pani nie darzył sympatią
miałem też pewną komprimitujacom sytuacje,kiedy kolega za mną chciał wykorzystać mój dowcip na mnie skutek:uderzył cwaniaczek w plecy i aż kopnołem panią w,za przeproszeniem,pupę (stała plecami przed moją ławką)poszłem do wychowawczyni zo coś,co zrobiłem niechcący
w 5 klasie podstawowki podczas wyjazdu do Łagowa (miasto przy jeziorku ;p) poszedlem do wychowawczyni po zapalki bo ognisko chcielismy zrobic i nakrylem ja i jej meza na "fizycznym akcie milosci" - od tamtej pory pukam zanim wejde
Wiek: 115 Dołączyła: 18 Maj 2007 Posty: 194 Skąd: Miasto koziołków
Wysłany: 2007-09-07, 12:53
Hm, ta sytuacja nie zdarzyła się mnie osobiście, ale miałam na nią dobry widok ^^
To było bodajże w 6 klasie podstawówki. Był to dzień powrotu z dwu- czy trzydniowej wycieczki i wszyscy już byli spakowani do wyjazdu. Tylko trzech chłopaków miotało się w panice, bo nie mogli znaleźć klucza. Nie pamiętam ile wynosila opłata za zgubiony klucz, ale na pewno była wysoka, jak na kieszeń "podstawówkowicza."
Finał hisotrii rozegrał się przed pensjontem. Chłopaki przeszukały wszystko, ale nie znaleźli. Nagle jeden palnął się w łeb i mówi, że już wie, gdzie jest. No i poszedł. Wraca po jakiś 10 minutach, cały z siebie zadowolony i dumny, kręci kluczem za kółko. Przechodził sobie własnie koło takich żółtych słupków, które nie pozwalały gdzieś-tam wjechać, gdy klucz zleciał mu z palca i poleciał w swiat. Wszystkie wspomniane słupki miały z góry zaślepki. Pech chciał, że poza jednym. I to własnie w szczyt tego słupka trafił klucz i pobrzękujac radoście, spadł na sam dół.
Panowie kolejne 10 minut męczyli się, by klucz stamtąd wyjąć. I nie dali rady...
Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 179 Skąd: Z bardzo daleka
Wysłany: 2007-09-14, 18:01
hmm, dzisiejsza wycieczka:
1. Byliśmy w górach szliśmy na wielką sowę i mieliśmy sprzątać tam, pół mojej klasy śmieciło.
2. Na wierzy widokowej jeden idiota z mojej klasy, zrzucił kamień i trafił kamerzystkę z Sudeckiej.
3. Podczas powrotu pani wybrała najdłuższy i najtrudniejszy szlak, wszędzie kamienie (małe, duże i średnie), a szliśmy 2 godziny.
4. Jak wsiadaliśmy do autobusu wszyscy się pchali, ja nie chciałem i jako ostatni wsiadłem, jak już położyłem stopę na pierwszym schodku autobus ruszył i się drzwi zaczeły zamykać
5. Nie chce mi się więcej o tym mówić
_________________
Ostatnio zmieniony przez Ian McKel 2007-09-14, 20:39, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 115 Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 14 Skąd: From M
Wysłany: 2007-09-14, 18:24
yy no pamiętam jedną taką z chyba w podstawówce jeszcze. No więc miałem taką ***** od plastyki i muzyki i kiedyś sie bawiłem długopisem i coś wypstrykło i wpadło jej między biust... Nie wiem za co ale dostałem uwage :P ale nie pamiętam jak ona brzmiała
_________________ Just one kiss, Just one touch, Just one look, Just one love... One...
hmm...no było kiedyś tak,że przerabialiśmy ułamki okresowe...to jeden był taki,że przykład był na cała tablicę,a i tak nie było tego okresu...Wtedy ktoś tam krzyknął:"może to facet,że okresu nie ma?" ale były chichy:P
a niech to...miałem coś napisać ale zapomniałem jak se przypomnę to Edita puszczę
hmm... nie wiem czy było coś takiego w moim życiu ale pamietam jak w 5klasie kolega zapomniał zeszytudo techini i pożyczył od kolegi z 6 klasy.a skończył się na przeproszeniu i zrobieniu 4 piktogramó.i nie wiem czy to śmiezne ale raz nalekcji pewna pani na zastępstwie umiała posługiwać sie nie głosem lecz krzykiem i gdy ja chciałem sie zapytac o coś tam to ona nie odpowiadała to ja mówie prze pani...przepani...a ona wraz NO GŁUCHA NIE JESTEM! (czy cos takiedo) a mój kolega na to JA TEŻ NIE!jak mi sie coś wspomni to napisze
Temat: Głupie, zabawne, idiotyczne sytuacje z waszego życia ;P