Wiek: 98 Dołączyła: 18 Maj 2007 Posty: 194 Skąd: Miasto koziołków
Wysłany: 2007-06-28, 13:46 Harry Potter na wesoło
Czyli koljenmy temat zwiazany z tematyką forum. Jak pisałam - do czegoś ona (ta tematyka, znaczy się) zobowiazuje ;)
Powstał pod wpływam faktu, ze ostatnio wpadam przy różnych okazjach na parodie HP we wszelkich formach. Na pewno też wam sie zdarzyło znleźć/dostac/zrobić to czy owo. Zapraszam do dzielenia się :) Niewazne - seria lub pojedyncze dowcipy, filmiki, opowiadania, komiksy, muzyka... wszystko, co parodiuje HP się kwalifikuje :)
Tylko prosze by to nabijanie się pozostało w granicach dobrego smaku.
Pierwsze czym sie podziele, to komiks. Główna bohaterka - Hermiona. W stylu Kill Bill'a ale z odniesieniami i do innych filmów a nawet anime :)
http://krazykimchi.com/co...arry-new-cover/
Ja mam trochę kawałów:
Dudley ucieka z drugim wariatem ze szpitala psychiatrycznego.
- Słuchaj, ta dziura jest za mała!
- Nie przejmuj się. - odpowiada Dudley. - Ja przystawię lupę, a ty przechodź
Neville wraca po meczu Quidditcha do domu i mówi do babci:
- Tobie, to dobrze, bo nie interesujesz się sportem...
Na te słowa pobladła babcia zrywa się z miejsca i pyta przerażona:
- A co, nasi przegrali?
Harry zostaje zaproszony na kolację przez Pansy Parkinson. Harry się trochę dziwi, ale jednak przychodzi. Spotykają się w pustej Wielkiej sali. Pansy go wita i daje mu kurczaka. Ten z obawy,że jedzenie jest zatrute, daje kotu Pansy pod stołem trochę kurczaka. Ten pada trupem.
Wtedy Harry wstaje, rzuca crucio 5 razy i wychodzi biegiem. Po niesamowitym wyjściu Harrego kot wstaje i mówi:
- Yes, nareszcie pozbył się tej starej i wstrętnej wiedźmy.
Idzie Harry przez Privet Drive. Nagle leci dementor.
- EXPECTO PATRONUM!!! - krzyczy Harry.
Srebrny jeleń atakuje dementora a ten wciąż sunie na niego.
- EXPECTO PATRONUM!!! - krzyczy harry i znów atakuje jeleń i znów dementor się zatrzymuje i sunie. Jest już 10 metrów od niego. Nagle spostrzega buty i krzyczy:
- Crucio
Dementor upada i jęczy. Harry podchodzi do niego i krzyczy:
- A mówiłeś, Malfoy, że nie będziesz już udawał dementora
Śmierciożerczyni Bellatrix Lestrange wchodzi do piekła. Spotyka tam diabła, który wyjaśnia, iż w piekle każdy musi zanurzyć się w odchodach na taką głębokość, na jaką sobie zasłużył przez całe życie, następnie prowadzi ją do sali i każe stanąć w odchodach po pas. Bellatrix rozgląda się na boki - i widzi Lucjusza Malfoya stojącego po kolana, Avery'ego stojącego też po kolana, Karkarowa stojącego po łydki. Nagle spostrzega Glizdogona stojącego tylko po kostki. Bellatrix mówi do diabła: - Ty, słuchaj, Glizdogon stoi tylko po kostki, a tylu ludzi zamordował... Diabeł patrzy i mówi: - Ach, rzeczywiście. Glizdogon, przestań udawać i zejdź z głowy Voldemorta!
W restauracji Snape zwraca się do kelnera:
-Gulasz proszę i dobre słowo.
Po kilku minutach kelner przynosi gulasz.
-A dobre słowo??
-Kelner nachyla się i mówi:
-Niech pan tego nie je.
Luna wpada do domu, trzymając w rękach wielką kocią kupe:
-Tato, tato! Ale miałam szczęście!
O mały włos w to nie wdepnęłam!
Molly upomina Ginny:
-Jeśli będziesz niegrzeczna to twoje dzieci też takie będą.
-Oj, mamo!
Ale się zdradziłaś!
-Najmocniej przepraszam!
Niechcący usiadłem na Twoich okularach!- mówi Nevile do Harrego.
-Nic nie szkodzi, one już widziały gorsze rzeczy.
Hermiona przychodzi do księgarni i mówi: - Poproszę o "Puchar dla Gryfonów".- Zza lady wychgodzi Malfoy i mówi: - Fantastyka w 2 rzędzie!!!
Spotykają się Harry i Ron.
Ron pyta się Harry'ego:
Harry, może się gdzieś umuwimy?
Hary się zgadza i pyta Rona:
A gdzie?
-Gdzie chcesz.
-Kiedy?
-Kiedy chcesz.
-O której?
-O której chcesz.
-No to jesteśmy umuwieni:)
Vernon Dursley u psychiatry: - Panie doktorze, od dwóch dni słyszę jakieś głosy i nikogo przy tym nie widzę! - Kiedy dokładnie to się panu przytrafia? - Zawsze, gdy odbieram telefon
Dudley bierze udział w konkursie w nurkowaniu.
Jest 3 zawodników:
1 wytrzymał 2 minuty. Pytają go jak to zrobił?
- ćwiczenia
2 wytrzymał 3 minuty. Pytają go o to samo.
- dużo ćwiczyłem
Wrzeszcie wchodzi Dudley. On wytrzymuje 5 minut. Rodzice wiwatują. Pytają się ze zdumieniem jak to zrobił. Dudley odpowiada:
- A, bo ja majtkami o coś zaczepiłem
Przybiega Ron na stację benzynową z kanistrem: - Dziesięć litrów benzyny, szybko! - Co jest? Pali się? - Tak klasa od eliksirów w lochach. Ale trochę jakby przygasa.
Harry mówi do Rona: - Dałem dziś odpocząć Hedwidze! - W jaki sposób? - Osobiście doręczyłem Snape'owi mój anonimowy list z pogróżkami!
Harry zdaje egzamin u Snape'a. Ponieważ nic nie umie, profesor nie wie, jaką ocenę mu wpisać, bo nawet na jedynkę nie zasłużył. Wpisuje więc słowo "osioł". Harry patrzy i mówi: - No dobrze, pana podpis już jest, a gdzie ocena?
Przed sklepem stoi bardzo długa kolejka. Ludzie denerwują się i przeklinają. Nagle przybiegają Fred i George, usiłują ominąć kolejkę. Zbulwersowani ludzie łapią ich i odsyłają na koniec kolejki. A oni znowu próbują przedostać się do wejścia. Sytuacja powtarza się kilka razy. Wreszcie Fred nie wytrzymuje i woła zdenerwowany: - Dobra, jak sobie chcecie! Nie otworzymy dzisiaj tego sklepu!
Ron leci na swojej starej Zmiataczce. Nagle miotła odmawia mu posłuszeństwa. Harry proponuje, że weźmie Rona na hol i poholuje go swoim Nimbusem 2000. - Jeśli będę leciał za szybko, to pokaż mi ręką, wtedy zwolnię.
Lecą tak i lecą. Nagle do Harry'ego podlatuje na Błyskawicy Cho, puszcza do niego oko i przyspiesza. Harry nie czeka i też przyspiesza. Dolatuje do Cho, która znowu puszcza do niego oko i przyspiesza. Lecą tak coraz szybciej, Harry zapomina o Ronie. Nagle przelatują obok dwóch czarodziejów. Jeden z nich mówi zdziwiony: - Ty, słuchaj, te dwie miotły chyba ze sto dwadzieścia mil na godzinę leciały. - Ty, to jeszcze nic! Tam z tyłu ktoś leciał na Zmiataczce i pokazywał ręką, że będzie wyprzedzał
Snape egzaminuje Neivlle'a. Widziąc, że uczeń nic nie wie woła na korytarz:
- Siano dla osła
- A dla mnie herbaty- woła Neville
a to ja też znam kilka kawałów:
Na początku Balu Noworocznego, mówi Parvati do Harry'ego:
- Mam nadzieję, że będziesz ze mną tańczyć.
- Oczywiście. Przecież nie zaprosiłem Cię na ten bal dla przyjemności
Na Balu Noworocznym po skończeniu jednej z piosenek, mówi Krum do Hermiony:
- Dziękuję Ci za taniec.
- Za jaki taniec? Ja po prostu usiłowałam przepchać się do wyjścia
Do baru wchodzi Remus Lupin. Siada na stołku i zamawia piwo. Wypija
je, zagląda do swojej kieszeni, krzywi się i zamawia następny kufel.
Łyka piwo, znowu zagląda do kieszeni, krzywi się i zamawia jeszcze raz.
Powtarza operację kilkakrotnie. Zaintrygowany barman pyta:
- Dlaczego za każdym razem po wypiciu piwa zagląda pan do kieszeni?
- Mam tam zdjęcie żony. Jeżeli patrzę na nią i zaczyna mi się podobać, to jest to znak, że czas już do domu.
Do Hogwartu zaproszono fotografa. Snape namawia uczniów, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego.
- Pomyślcie tylko, gdy będziecie dorośli, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Brown, teraz jest pracownikiem Ministerstwa Magii" albo "To Weasley, teraz ma swój godny litości sklep na Pokątnej" albo "To Potter, dalej jest takim pyszącym się zerem jak dawniej..."
Na to odzywa się Harry:
- A to jest nasz dawny nauczyciel. Teraz już nie żyje...
Podczas ważenia eliksirów Snape mówi:
- Wydaje mi się, że słyszę jakieś głosy...
Na co Ron:
- Mnie też, ale się leczę...
Wściekły Snape wchodzi do klasy i mówi:
- Wszyscy nienormalni maja wstać!
Nikt się nie rusza. Po dłuższej chwili wstaje Seamus.
- No proszę! - mówi ironicznie Snape. - Czemu uważa się pan na nienormalnego, panie Finigan?
- Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi...
Hermiona do Rona:
- Przeczytałeś "Standardową księgę zaklęć"?
- To trzeba było przeczytać?
- Tak, na dzisiaj.
- A niech to szlag, a ja przepisałem...
Snape do Harry'ego na eliksirach:
- Potter, w twoim kociołku pływa pająk!
- A co, mam mu kupić kąpielówki???
Przychodzi Lockhart do Świętego Munga i mówi:
- Doktorze, mam zanik pamięci...
- A od kiedy?
- Co od kiedy???
trochę są głupie,ale...znam kilka innych też
A jak ktoś chce się pośmiać na dłuższą mętę to zapraszam do czytania książki "Barry Trotter
Ok
Dudley wraca ze szkoły i skarży sie mamie:
- Mamo, wszyscy mówią, że jestem gruby!!!
- Ach, Dudziaczku, nie jesteś gruby, ale wyjdź z kuchni, bo wiesz, że mamusia ma klaustrofobię.
Co robi Dudley pod drzewem???
Czeka na autograf od Kory
Ludożercy złapali Dudleya i wsadzili go do kotła, żeby go ugotowac i zjeść. Kiedy po pewnym czasie
nadszedł wódz, zauważył, że kucharz co chwila bije jeńca chochlą po głowie.
- Dlaczego go bijesz? Przecież i tak zaraz go zjemy.
- Ale zanim to nastąpi, ten drań powyżera nam cały makaron!!!
Harry z Ronem pryechodzą obok łazienki i słyszą okropne wycie.
- Matko! Harry, co to za wycie!!! Jakbym słyszał Umbridge albo jakiegoś rozjuszonego Hipogryfa!!!
- Spokojnie, Ron. To tylko Snape bierze prysznic
Mamusiu, dzieci w szkole mówią, że dużo jem.
- Nie, Dudziaczku, to nie prawda, tylko jedz szybciej zupkę bo mi wanna potrzebna.
Zachariasz Smith zamówił w restałracji rosół. Kelner przynosi mu flaczki.
- Co to ma być???
- Prima Aprilis- śmieje sie kelner.
Smith sie zdenerwował, wziął miskę z flaczkami i wylał kelnerowi na głowę.
- Śmigus-dyngus!!!
Kelner wziął papierosa i zgasił go na głowie Zachariasza mówiąc:
- Popielec!
Na to kompletnie już wściekły Smith złapał go za szyję:
- Zaduszki!!!
Kelner porwał nóż ze stolika, wbił mu go w plecy krzycząć:
- Dożynki!!!!!!!
-Dlaczego masz taką nieszczęśliwą minę???- pyta się Harry, Rona.
-Ginny wyjeżdża do swojej koleżanki.
-I z tego powodu jesteś taki ponury???
-Muszę, bo inaczej nie wyjedzie...
Zatłoczony przedział w pociągu.
Harry krzyczy:
-Proszę zrobić coś z tą walizką na półce nade mną! Kapie mi z niej na twarz jakiś obleśny, gorzki sos!
-A kto Tobie kazał go próbować???
Ostatnio zmieniony przez pito 2007-07-03, 14:46, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 15 Dołączył: 29 Maj 2007 Posty: 274 Skąd: z Lasu xD
Wysłany: 2007-07-10, 15:17
Panstwo Dursleyowie chca kupic stary dom. Na wszelki wypadek ciotka Petunia pyta wlasciciela domu:
- Podobno w tej starej willi pojawia sie jakis duch?
- E, tam - odpowiada wlasciciel.- Bywam tu od 300 lat i nigdy go nie spotkalem.
Lucjusz Malfoy siedzi w Azkabanie. Pyta go inny z wiezniow: - Jak wpadles? - Przez przypadek. Moj syn Draco pisal
w szkole wypracowanie na temat "Czym sie zajmuje moj tata?"
wchodzi loona do lekarza, a lekarz mowi do niej: Psychiatra przyjmuje pietro wyzej.
Nowa różdżka Ministra
Przychodzi Korneliusz Knot do Pana Ollivandera, by kupic nowa rozdzke.
-Witam Pana Ministra.
-Tak, tak dzień dobry.
-Chciałbym kupić nowa różdżkę.
-Wiec proszę najpierw usiąść.
Mijała godzina za godzina a Minister i tak nie miał nowej różdżki. Znudzony już Pan Ollivander mówi::
-O widzę, ze dla takiej osobistosci jak Pan bede musial zrobic nowa rozdzke.
-Wiec niech Pan przyjdzie jutro.
Nastepnego dnia Minister otrzymal rozdzke ktora byla dobra, a Pan Ollivander po zamknieciu drzwi mruknal cicho do siebie:
-uff, 13 cali, lipa, rdzen z papieru toaletowego. Jaki MInister, taka rozdzka -oba do dupy.
Idzie Harry przez Privet Drive. Nagle leci dementor.
- EXPECTO PATRONUM!!! - krzyczy Harry.
Srebrny jelen atakuje dementora a ten wciaz sunie na niego.
- EXPECTO PATRONUM!!! - krzyczy harry i znow atakuje jelen i znow dementor sie zatrzymuje i sunie. Jest juz 10 metrow od niego. Nagle spostrzega buty i krzyczy:
- Crucio
Dementor upada i jeczy. Harry podchodzi do niego i krzyczy:
- A mowiles, Malfoy, ze nie bedziesz juz udawal dementora
Wiek: 98 Dołączyła: 18 Maj 2007 Posty: 194 Skąd: Miasto koziołków
Wysłany: 2007-08-21, 21:07
http://www.magiczne.pl/index.php?showtopic=5533 Fan fic znaleziony przeze mnie spory kawałek czasu temu. Za kazdym razem mnie bawi. Zdrowy humor nieco w stylu Monty Pythona. Szkoda, że z obiecanych 5 aktów są tylko 2
Forum Harry Potter: The Wizards Chronicles poleca: Tibia - strona poświęcona grze fabularnej Gothic. W grze występują 3 obozy: Stary Obóz, Nowy Obóz, Bractwo Śniącego... Więcej na GothicSite.pl
Forum gry MMORPG Harry Potter: The Wizards Chronicles- Informacje o grze - Strona wygenerowana w 0.1 sekundy. Zapytań do SQL: 17