Wiek: 18 Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 344 Skąd: z domku
Wysłany: 2007-08-28, 22:56
Ciesze się, że ten temat spowodował taką burze. Licze na to iż więcej osób podzieli się swoimi przemyśleniami. Mam nadzieje że skończą się wtedy te niesmaczne teksty na OOC po naszych atakach. Mimo iż nie reagujemy na tak prymitywne zaczepki to jednak psuło nam to troche zabawe. A pozatym gdyby autorzy gry nie chcieli byśmy podczas ataków używali peleryn to po co nam je dali?
_________________ Zapracowany. Diagnoza: Cierpi na chroniczny brak wolnego czasu
Wiek: 18 Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 344 Skąd: z domku
Wysłany: 2007-08-28, 23:02
Wy nie macje nic w zamian? Naprawde ślepi jesteście. A to że działacie legalnie, możecie poruszać się swobodnie po zamku, to nic? Pozatym bogactwo i potęga to domena śmierciożerców. Zażalenia kieruj do twórców gry
_________________ Zapracowany. Diagnoza: Cierpi na chroniczny brak wolnego czasu
Ja się osobiśce Śmieriożerców jakos specjalnie nie boję. Kazdy z nich ma swój specyficzny sposób walki, a ja znam wszystkie. Potrenujcie nowe techniki. Przyda się lepszy przeciwnik.
Ja osobiście dużo trenuję w grze, i cały czas innym sposobem walczę. Np. dla Egora uruchomiłem mój system super ucieczkowy =P Czyli bieganie w rózne strony żeby mnietrafic nei można było, a jak nadażała się okazja to słałem czar =P
Mam nadzieje że WY zmienicie swój styl, a właściwie style.
P.s. Jak dla mnie to Śmeirciożercy bardziej dażą szacunkiem Liserga a nie Greeda przez to że to raczej Morir im wydaje plecenia. Ale to tylko moje przupuszczenia.
Wiek: 98 Dołączyła: 18 Maj 2007 Posty: 194 Skąd: Miasto koziołków
Wysłany: 2007-08-29, 09:36
No, no, no, ależ burza. Ho, ho... Mi się przede wszystkim wydaje, że wszyscy niech się meliski napiją i uspokoją :) A potem rozmawiają na spokojnie, bo wydaje mi się, że obie strny trochę zbyt emocjonalnie do całej sprawy podchodza, a w końcu to tylko gra. A głównym celem gry jest dobra zabawa, a nie skakanie sobie do oczu.
A teraz ja powiem kilka słów (postaram się nie rozpisywac nadmiernie, jak to mam w zwyczaju ;))
Będę pisać tak obiektywnie, jak umiem, ale też trochę "na ślepo", bo w chwili nie znam ani jednej, ani drugiej struktury ze względu ma moją długą nieobecność.
Słówko do śmierciożerców (a raczej konkretnie Likurga :)): Spuść trochę z tonu, bo żywisz nadzieję, że rozmowa będzie spokojna i kulturalna, a prowadzisz ją z pozycji "My jesteśmy fantastyczni i cudowni, a u was jest syf". Tego typu wywyższanie się i protekcjonalny ton prawie zawsze prowadzi do zwykłej kłótni, zamiast rozmowy, bo drugiej stronie momentanie skacze ciśnienie. I abstrahuje juz od tego czy strona "wywyzaszjąca się" ma rację, czy nie.
Kilka słówek do aurorów: Obecnie nie wiem jak to wygląda, ale faktem jest, że śmierciożercy są dłużej zorganizowani od aurorów i być może dlatego lepiej, bo mieli czas poprawić błędy, z którymi teraz wy się najpewniej borykacie. Jak jesteście zorganizowani - tego nie wiem, więc wnikać tutaj nie będę. Widziałam jakiś rekrutajnik, więc mam nadzieję, że jest przestrzegany.
Poza tym, struktura pseudowojskowa nie jest taka zła. To w końcu tylko gra, więc trudno, żeby jakiekolwiek organizacje tutaj opierały się na "strachu do Greeda/Morira/Akechiego/Egora/pana woźnego/niepotrzebne skreslić/potrzebne dodać" bo jak tu się bać pamperka na ekranie? To już byłoby wyższe RPG ;)
@Megan: Że śmierciożercy walczą pod niewidkami? Ha, nawet, jeśli ktoś uznaje to za niehonorowe, nie da się ukryć, że jest skuteczne. Mówiąc językiem role-play: mamy wojnę, a na wojnie ważne jest to, kto wygrywa, a nie ten, kto ginie honorowo, pięknie i z gracją ;)
@Akechi: To, że ty umiesz pokonać każdego śmierciożercę, to za mało. Bo ty jesteś tylko jeden, więc możesz być na raz tylko w jednym miejscu. To raz. Dwa: jako szefa aurorów, twoim obowiazkiem jest (było? ja już nie wiem w końcu ^^') stworzyć aurorów jako grupę, a nie Potężnego Akechiego, Który Zabija Uniesieniem Brwi ;). Bo "nec Herkules kontra plures" i jak cię dopadnie dobrze zorganizowana grupka przeciwników, chocby i słabszych, to i tak cię załatwią. Wbrew pozorom jest prawda w powiedzeniu (mniej moze elegankim niż poprzednio ;)) "W kupie siła."
I na koniec:
Nie wiem ilu jest aurorów, ale jeśli śmierciożercy mocno przewyższają was liczbą, to albo musicie mieć super mozliwośc porozumiewania i byskawicznej reakcji tam, gdzie jest gorąco, albo jednak musi być więcej.
Nie bywam często na serwerze ostatnimi czasy, ale i tak rzuciło mi się w oczy jedno, co mi się nie podoba. Na jakiej zasadzie widziałam przynajmnije dwa razy Morira jak sobie bez przeszkód specerował po zamku, a raz do tego jak spokojnie siedział w bibliotece z kilkoma uczniami (i chyba też był tam Draz x)) i czytał książkę?
I ostatnie: Wy się aurorzy nie gardlujcie, że Likurg tutaj jakieś sozczerstwa rzuca. Jeśli naprawde jesteście tak dobrze zorganizowani, to zróbcie to, co zrobił Likurg w pierwszym poście. Ktoś, kto najlepiej zna wasze struktury, niech opisze jakie są ich mocne strony. Ale szczerze i jak najbardziej obiektywnie.
Wyobrażam sobie, że ten temat ma służyć znalezieniu mocnych i słabych stron obu organizacji i ewentualnym zwiększeniu ich "jakości" na czym zyskała by cała rozgrywka. A nie obrzucaniu się nazwajem bardzo eufemistycznym i kulturalnym błotem ;)
Wiek: 18 Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 344 Skąd: z domku
Wysłany: 2007-09-03, 13:44
Dotarła do nas wiadomość że Akechi Erech zostął odwołany ze stanowiska kapitana aurorów. myśle że to dobra okazja aby podsumować jego działalność. Nie martw się Akechi nie obiade cie zbyt mocno^^. Sla postaram się napisać to w miare przyjemnie, ale niestety nie moge się pozbyć swojego protekcjonalnego tonu^^ TO przez moje angielskie geny;p A wracając do tematu;p:
Akechi Erech znany i lubiany absolwent Hogwartu. Zanim jeszcze ukończył szkołe został mianowany szefem aurorów. Funkcje tą sprawował dość długo. Ostatnio został odwołany ze stanowiska przez ministra magii(ale o tym później).
Przypomnijmy sobie początek tej pięknej historii. Akechi Erech został mianowany szefem aurorów z powodu pojawienia sie nowego niebezpieczeństwa, a mianowicje bezpieczeństwu świata magicznego zagroził Ethan Greed, następca Voldemorta. Na początek przyjrzyjmy się życju Erecha sprzed nominacji. Akechi był zdolnym uczniem szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart wydział za miejscowy Polska. Nie jest tajemnicą fakt, że przyjaźnił się z Morirem Lisergiem późniejszym śmierciożercą. Faktem jest też to iż Erech był jednym z ulubionych uczniów Ethana Greeda pracującego wtedy na stanowisku nauczyciela OPCM. Wiadomo, że Akechi stanął w obronie profesora gdy ten był wyrzucany ze szkoły (dodam że dość brutalnie^^). Mimo tego zdarzenia Akechi utrzymywał stały kontakt ze swoim ulubionym nauczycielem. Wydarzenia które zmieniły ten stan rzeczy i zainicjowały przejście Erecha na strone Egora Kingsleya są owiane tajemnicą.
Akechi szybko rozpoczął organizacje aurorów. Stworzył pierwsze struktury tej organizacji. Z nieznanych przyczyn upur z jakim Akechi Erech dążył do organizacji aurorów osłabł.
Specyficzny sposób bycia pierwszego aurora sprawił że jego sylwetka stała się powszechnie rozpoznawalna. W pewnych kręgach zyskał on wiele określeń: Akechi Moralista, Uparty Erech i wiele innych(też mało cenzuralnychXP). Powszechnie wiadomo iż Erech nie był zwolennikiem stosowania rozwiązań siłowych, ale gdy zmusiły go do tego okoliczności potrafił stać się niemiłym osobnikem. Jego reputacja była nie naganna aż do pewnego incydentu z śmierciożercą a dokładnie jego przyjacielem z lat młodzięczych Morirem Lisergiem. Z pewnych źródeł wiadomo iż doszło do nieprzyjemnej rozmowy tych dwóch panów w słynnym barze Pod Trzema Miotłami. Dalsze bieg zdarzeń nie jest do końca znany. Wiadomo tylko, że Morir Liserg jakimś sposobem dostał się do kwatery aurorów i osaczył w niej Megan McGuir. Z nieznanych przyczyn nie została ona zabita na miejscu. W dalszym biegu wypadków pojawił się Akechi który, prawdopodobnie czując sentyment do starego kumpla, nie zdecydował się na rozwiązanie siłowe, tylko wygłosił wielką mowe na temat moralności. Tego przemówienia omało nie przypłacił życiem. Od tego czasu reputacja Erech zaczęła się chwiać. Kapitan w swojej działalności na rzecz stowarzyszenia aurorów ograniczył do odpierania ataków śmierciożerców i przyjmowania nowych członków.Potrafił się jednak podnieść i zainspirować stworzenie prostych zasad rekrutacji. Kompletnym upadkiem legendy dobrego i sprawiedliwego Erecha było rzucenie na niego przez Ethana Greeda zaklęcia Imperio(a według ekspertów jego mocnjejszy i przerobiony odpowiednik Confungus). Akechi przeszedł na pewien czas do śmierciożerców siejąc groze i strach w szeregach aurorów. Klątwa rzucona na niego przez Czarnego Pana została jednak zdięta po paru dniach przez Egora Kingsleya i Megan McGuir(wtedy nauczycielki Zaklęć). Mimo iż Erech wrócił do wykonywania swoich obowiązków służbowych jego reputacja została bezpowrotnie utracona. Niedługo po tych wydarzeniach Erech został zwolniony z zajmowanego stanowiska. Powody były raczej bardziej polityczne niż strategiczne. Jego następcą został młody i pręzyny Slay. Niestety młodości przywarął jest brak należytego doświadczenia.
Akechi Erech jest na pewno żywą legendą aurorstwa. Stworzył tą organizacje wkładając w nią całe serce. Niestety jego zapał powoli ulegał zmniejszeniu. Niewiadomo z jakich przyczyn, no cóż to chyba pozostanie jego tajemnicą. Bez względu na wszystko o jego osobie nie powinnli zapominać przyszli szefowie aurorów. Trzeba pamiętać że Erech nadal ma niesłychany posłuch wśród starszych aurorów. Młodzi powinnli czerpać wszystko to co najlepsze z jego postawy.
_______________________
Miała być zwięzła surowa ocena a wyszła raczej biografia^^. No nic ocena też tam jest...mam nadzieje że obiektywna;p No to Erech nie zapomną o tobie;p
_________________ Zapracowany. Diagnoza: Cierpi na chroniczny brak wolnego czasu
Wiek: 18 Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 344 Skąd: z domku
Wysłany: 2007-09-03, 13:51
Tak sobie pomyślałem najpierw aby mu ocene wystawić...tak samo jak odchodzącemu rządowi, ale później tak jakoś się napisało bardziej biograficznie i wtedy pomyślałem że można mu zrobić taką biografie aby ludzie o nim nie zapomnieli...niedługo Slaya opisze...oj bój się Slay bój^^
_________________ Zapracowany. Diagnoza: Cierpi na chroniczny brak wolnego czasu
Forum Harry Potter: The Wizards Chronicles poleca: Tibia - strona poświęcona grze fabularnej Gothic. W grze występują 3 obozy: Stary Obóz, Nowy Obóz, Bractwo Śniącego... Więcej na GothicSite.pl
Forum gry MMORPG Harry Potter: The Wizards Chronicles- Informacje o grze - Strona wygenerowana w 0.22 sekundy. Zapytań do SQL: 17