Wiek: 18 Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 344 Skąd: z domku
Wysłany: 2007-08-28, 21:35 Polemika na temat aurorów, śmierciożercach, Zakonu i Klanu
Do stworzenia tego tematu zainspirował mnie Akechi. Już dawno chciałem stworzyć temat "co sądzisz o śmierciożercach", ale uznałem, że pomysł ten był by przesadą. Jednak dzisjaj stworzyłem ten dział. Dwa w jednym. Opiszmy wady i zalety naszych organizacji. (Wyciągam do was rękę w geście porozumienia -Morir Liserg;) Wyrażam nadzieje że nasza rozmowa toczyć się będzie w kulturalny sposób, mimo iż dotyka spraw drażliwych. Przy odrobinie dobrej woli obu stron uda nam się wyjaśnić kwestje sporne(oraz motywy którymi się kierujemy).Oczywiście nie będziemy tu zdradzać atutów poszczególnych stron konfliktu.
Tak więc rozmowe czas zacząć
Zestawiając aurorów i śmierciożerców razem odrazu uwidacznia się różnica w zorganizowaniu poszczególnych organizacji. Jak powiedział któryś użytkownik forum(chyba Mike) " Wasza kwatera wygląda jak wojsko(albo coś w tym stylu)". Jest to poniekąt prawdą, gdyż śmierciożercy działają jak jedno małe zgrupowanie wojskowe.. Oczywiście zgadza się że macie swój (dość przyzwoity) rekrutajnik, ale osoba która była natyle prężna aby go napisać(oczywiśćie w porozumieniu z Akechim) przeszła na naszą strone. Sami widzicie, że tracicie zdolne jednostki które są niezbędne w procesie reorganizacji waszych szeregów. Uczniowie mają prawo czuć się zagrożeni, gdyż wasza wewnętrzna dezorganizacja opuźnia a nawet uniemożliwia waszą reakcje na nasz atak. Dodam że wy macje łatwiej gdyż my(śmierciożercy) jesteśmy stroną atakującą która zawsze jest w gorszej sytuacji niż obrońcy którymi wy jesteście. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Wasza organizacja podlega wolnemu ,ale systematycznemu rozkładowi. Macie problem i musicje coś z nim zrobić.
Mam nadzieje że nie obrazicje się za te kilka szczerych słów od nic nie znaczącego śmierciożercy. Pisałem to w dobrej wierze.
Chcesz wiedzieć o nas więcej? Kliknij:
_________________ Zapracowany. Diagnoza: Cierpi na chroniczny brak wolnego czasu
Ostatnio zmieniony przez Likurg 2007-09-15, 21:41, w całości zmieniany 1 raz
Mike powiedź mi, czy oni mają honor? Nie :P
Ale wiesz co Morir... Coprawda jest nas mało, ale za to jesteśmy silni. Zabijamy was nawet, jak jesteśie pod niewidkami... a wy?... Rzuci się na was Conjuctivousa i uciekacie do kwatery...
Warto też wspomnieć, że macie ciekawą instrukcję... Ta...
Wiemy o was dużo Morirku... Nie jesteśmy tacy nijacy.
Nie ma się czym chwalić.. Zrobiliście ze Śmierciożerstwa, które zawsze mi się podobało, firmę dla złych charakterów. Instrukcje, rekrutajniki.. Co to do diabła jest? U prawdziwych śmierciożerców nie potrzebne były zasady spisane na kartce, bo każdy czuł taki szacunek i strach do Voldemorta, że sam wiedział na ile można sobie pozwolić ;f
Wiek: 18 Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 344 Skąd: z domku
Wysłany: 2007-08-28, 22:59
Stane w obronie naszej organizacji.
Po pierwsze zdanie eGo .
Chym...masz racje śmierciożercy nie potrzebowali żadnych zasad. Bali się Voldemorta i strach trzymał ich w ryzach. Ale teraz powiedz nam skąd mamy Voldemorta wziąść? Pozatym strach nie był najlepszą (chodź dobrą) metodą trzymania ludzi w szeregu. Wszyscy którzy czytali 7 część wiedzą o co chodzi. Tak więc niestety eGo tak pięknie jak ty to sobie wyobrażałeś u nas nie będzie. Gdy zaczynałem pisać zasady dla śmierciożerców przyświecały mi gwiazdy wielkich wojowników: Temistokles, Pauzaniasz, Spartakus, Pompejusz, Cezar, Fryderyk Barbarossa, nasi hetmani, Napoleon, Romel, Paton i wielu innych. Starałem się czerpać od nich najlepsze cechy. Wyciągałem wnioski z ich błędów.
Postawiłem na organizacje i dyscypline. Opracowałem całą sieć wewnętrznych kompetencji. Stworzyłem hierarchie. Teraz opracowuje kodeks karny. Starałem się wprowadzić w nasze szeregi miłą i przyjemną atmosfere (zadowolony żołnierz to wygrana bitwa),ale moi ludzie wiedzą że mają czuć respekt względem swoich przełożonych. Jestem zadowolony z tego co stworzyłem. Nadal będe czynił wszystko aby ten twór zbliżał się do doskonałości.
Teraz Meg i Mike.
Mike po co wam taki człowiek? Pierwszy wziął się za organizacje waszych szeregów. Chłopak ma inicjatywe. Kończy swoje dzieła. Jest lojalny. Domaga się tylko uszanowania jego wysiłków. My je szanujemy. Wiemy do czego jest zdolny. Przyjmiemy więcej takich osób. Wy nie potrafiliście dostrzec w nim sprawnego organizatora i człowieka z charyzmom. Powiesz pewnie że chciał rządzić innymi(a Slay napewno tak powie). Miał racje. Próbował wprowadzić hierarchie, która od dawna panuje w szeregach śmierciożerców. Ludzie potrzebują przywódcy. Od czasu do czsu pojawiają się jednostki które są w stanie narzucić swoją wole innym. Tak było, jest i będzie. Powiesz demokracja...demokracja to nic innego jak władza ludu, tak? No i popatrz jak się ta "władza sprawdza np. w naszym kraju? (inne buty że u nas demokracja jest dopiero od ok.18 lat^^) Ja jestem zwolennikiem (w takich organizacjach) władzy wąskiej grupy ludzi. System wtedy jest najwydajniejszy.
Meg...śmiać mi się chciało jak czytałem twój post
Honor jest rozumiany w różnych kulturach na wiele odmiennych sposobów. Śmierciożercy tworzą taką mini kulture. Dla nas działania które wydają się ,osobą nie zainteresowanym problematyką, nie honorowe są całkowicje tolerowane. CO więcej dla Śmierciożercy atakowanie np. spod peleryny jest przejawem sprytu. Inna sprawa że obecnie prowadzimy działania partyzanckie. Nie będe się rozpisywał o taktyce partyzanckiej bo to każdy zainteresowany może sam znaleść.
Jeśli chodzi o naszą strategie przyjmowania nowych rekrutów to stosujemy się ściśle do naszego rekrutajnika i nie łamiemy żadnych zasad. Jeśli jest nas więcej to znak że nasza oferta bardziej odpowiada klientowi niż to co wy możecie im zaproponować (zło i potęga zawsze pociągają;p)
Co do tego nieszczęsnego dokumentu.....masz go z czym porównać? Sprawdziłaś jego autentyczność? Jesteś pewna iż celowo się go nie pozbyliśmy? Podjełaś jakąś, chodźby najmniejszą próbe zweryfikowania danych jakie tam znalazłaś? Jeśli tego nie zrobiłaś to znaczy że nic nie masz i wiesz mniej niż sądzisz. Dodam tylko iż śmierciożercy dysponują sprawdzoną i bezpieczną siecją przekazywania informacji.
Tak swoją drogą to jak na was patrze to zdaje mi się że ślepi jesteście...ach ale co ja będe się rozpisywał.
Mam nadzieje że wyjaśniłem wszystkie kwestie dostatecznie jasno. Jeśli w powyszym artykule znaleźliście teksty które mogły by was w jakikolwiek sposób obrazić z góry mówie iż nie były pisane w tym celu...jeśli poczuliście się urażeni to przepraszam
_________________ Zapracowany. Diagnoza: Cierpi na chroniczny brak wolnego czasu
Co do tego nieszczęsnego dokumentu.....masz go z czym porównać? Sprawdziłaś jego autentyczność? Jesteś pewna iż celowo się go nie pozbyliśmy? Podjełaś jakąś, chodźby najmniejszą próbe zweryfikowania danych jakie tam znalazłaś? Jeśli tego nie zrobiłaś to znaczy że nic nie masz i wiesz mniej niż sądzisz. Dodam tylko iż śmierciożercy dysponują sprawdzoną i bezpieczną siecją przekazywania informacji.
Ja sprawdziłem jego autentyczność ;) I uwierz mi, jest zaklęcie, dzięki któremu cel gubi wszelkie dokumenty... Meg właśnie tak zdobyła ten "dokument" ;)
Poprostu nie ruszyliście głową =P
Odkąd zobaczyłem działanie tego zaklęcia, to wszystkie dokumenty ma Megan jako iż nie mozna tego zaklęcia rzucić na Nauczyciela.
Wiek: 18 Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 344 Skąd: z domku
Wysłany: 2007-08-28, 23:21
Ach eGo myśli iż o sposób zdobycia dokumentu mi chodziło...^^...oj eGo..wiem o istnienju tego zaklęcia;p wiedziałem już od dawna...Ethan mówił nam o nim;p. Ale na serio to wy nic nie sprawdziliście. Macie coś ale nie wiecje co. Nawet nie macje pojęcja czy to jest autentyczny dokument.
Edit: Akechi ;-)pewny jesteś?
_________________ Zapracowany. Diagnoza: Cierpi na chroniczny brak wolnego czasu
Ostatnio zmieniony przez Likurg 2007-08-28, 23:22, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 18 Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 344 Skąd: z domku
Wysłany: 2007-08-28, 23:28
Daj Boże Mike aby tak było^^ Zmusicje mnie do myślenia i opracowywania planów XD.
Tylko na to czekam, bo nawet ja twierdze że pokonanie wroga z góry spisanego na straty nie jest niczym ciekawym. Utrudnijcie mi prace^^. Stawiajcie przedemną nowe problemy. Będe wam wdzięczny a i moi śmierciożercy się zabawiąXD
PS. Pewność siebie(zbyt wielka;p) jest pierwszym symtomem rozkładu;p
_________________ Zapracowany. Diagnoza: Cierpi na chroniczny brak wolnego czasu
Ostatnio zmieniony przez Likurg 2007-08-28, 23:30, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 18 Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 344 Skąd: z domku
Wysłany: 2007-08-28, 23:32
Tak. Jestem śmierciożercą Greeda. Nie wstydze się tego powiedzieć. Jestem jego najwierniejszym sługą. Nie jestem nawet godzien zawiązać mu rzemienia u jego sandałów. Bezgraniczne oddanie i posłuszeństwo- tymi słowami można określić moje relacje z Greedem^^
_________________ Zapracowany. Diagnoza: Cierpi na chroniczny brak wolnego czasu
Ale obciach... Likurg ty nie widzisz ze sie w nim zakochałeś? Ty jesteś jego Pieskiem na posyłki... Ja to bym nawet nie chciał zeby taki ktoś jak ty oddychał kolo mnie w promieniu 100km jezeli wali z pod niewidki
_________________ Ha! a wy takiego podpisu nie macie :P
Wiek: 18 Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 344 Skąd: z domku
Wysłany: 2007-08-28, 23:39
Każdy ma inny system wartości Mike. W grze jestem idealistą. Zrobie wszystko aby wprowadzić w życie moje idee. Greed jest moim mentorem. Jęśli nazwałeś mnie jego "pieskiem" to się zgadzam pod warónkiem iż powiedzenie "pies najlepszy przyjaciel człowieka" jest aktualne. To się nazywa przywiązanie i oddanie. Jak Harry i Dumbledore. Zakochany może nie;p ale przywiązany na dobre i złe tak ;p.
_________________ Zapracowany. Diagnoza: Cierpi na chroniczny brak wolnego czasu
Forum Harry Potter: The Wizards Chronicles poleca: Tibia - archiwalna wersja forum jednego z największych polskich for o Tibii. Na forum znajdują się m.in. tematy związane z Open Tibią. [Więcej na Archive.Tibia.net.pl]
Forum gry MMORPG Harry Potter: The Wizards Chronicles- Informacje o grze - Strona wygenerowana w 0.14 sekundy. Zapytań do SQL: 15