Wiek: 115 Dołączyła: 18 Maj 2007 Posty: 194 Skąd: Miasto koziołków
Wysłany: 2007-08-10, 15:20
Widzę, ze ponosi cie wyobraźnia Prawa Protezo Lorda zGreeda ;p Napij się meliski albo coś.
A na brak akcji chyba nie mogliście narzekać podczas mojej nieobecności, tego co czytałam o Behemocie. I zdaje się, że sprawa się jeszcze nie zakończyła...
Wiek: 32 Dołączył: 29 Maj 2007 Posty: 274 Skąd: z Lasu xD
Wysłany: 2007-08-15, 12:30
YAY!!! Nie myślałem, że jest tak fajnie grać nieprzytomnego^^ nie myśli się co powiedzieć xD Troche mnie zaskoczyła wasza pierwsza reakcja - ja leżę nieprzytomny a wy mnie pytacie co się stało. Z początku kurcze nic sami nie wymyśliliście... Trzeba było was kierować - "może byście mnie zdepulsowali na łóżko", "Pomfrey, ludzie"- a potem to już jakoś poszło... Yeyć a najbardziej to mnie reakcja Akechiego zaskoczyła... kurcze blaszka nie wiedziałem żeś taki opiekuńczy xD
Moje plany na tą akcje wypełnione w 90 %
Ale będzie jeszcze kilka powiązań
Przed wczoraj miała byc impreza z okazji twojego powrot. Ponieważ sie nie pojawiłas to Damian postaowił rozgrzac akcje i "coś" (Tak. Dosłownie coś... Jeszcze sie nie dowiedziałem co) go pogryzło. Wyglądał okropnie. Wszyscy sie co jakis czas zmienialiśmy przy jego łóżku.
Nawet fajnie tak było. Morir stał obok i nie musiałem sie z nim prać xD!
Impreza powitalna na moją cześć? Łał... Zaczynam się troszkę bać, bo moi koledzy nawet nie zajarzyli, że gdzieś byłam, chociaż o tym trajkotałam jak najęta prze miesiąc xD
Wiek: 115 Dołączyła: 18 Maj 2007 Posty: 194 Skąd: Miasto koziołków
Wysłany: 2007-08-19, 22:55
Kurcze, no jak to jest, że wszystko, co ciekawe dzieje sie, jak mnie nie ma? Robicie to specjalnie! ;)
Zobaczycie, jeszcze mnie ominie kolejny atak Behemoota ;)
Wiek: 32 Dołączył: 29 Maj 2007 Posty: 274 Skąd: z Lasu xD
Wysłany: 2007-09-09, 07:41
Mam prośbę... Opiszcie to co się działo wczoraj bo coś tylko Akechi wspominał, że Egor użył crucio na picie (???) i zmusił do powiedzenia listy smierciozerców... do powiedzenia czy oddania listy na scrollu? wszystkie szczegóły i okolicznosci...
Wiek: 32 Dołączył: 29 Maj 2007 Posty: 274 Skąd: z Lasu xD
Wysłany: 2007-09-09, 09:21
Lol... Dobra... szykowałem linię obrony ale cholibka muszę się dowiedzieć za co mnie atakujecie? Jak mi powiecie to nawet możecie mnie zamknąć w Azkabanie i wysłać kogoś z gazety (tylko nie aurora bo pozmienia fakty)... Albo mam lepszy pomysł... dzisiaj wyjdę do was jako rzecznik prasowy banitów xD
no...(trzeba coś powiedzieć,bo w końcu o mnie gadaliście;))eGo ma niestety racje:P pamięć wyczyszczona,nic nie pamiętam:P
a co do ataków na Damiana...trochę to dziwne,bo ja sobie w szkole siedziałem,przychodzi sobie Slay i zaczyna się rozmowa:
Slay:Pito,odejdź.
Pito:Dlaczego?
Slay:Nic,nic
Slay:To nie do ciebie
i sobie poszedł czyżby się mnie wystraszył? a warto wspomnieć,iż nie jestem ani Prefektem,ani nie pracuję w proroku ale za to jestem śmierciożercą dlaczego mnie nie zaatakował?to pytanie sobie do teraz zadaje